2014/12/22

Najdziwniejsze pytania podczas rekrutacji


Wymień trzy funkcje psiego ogona, oszacuj ile butelek lemoniady sprzedaje się miesięcznie w Warszawie i powiedz co byś zrobił, gdybyś odziedziczył pizzerię po wujku z Australii. Brzmi dziwnie? Co ciekawe, to nie teksty z kabaretu czy wieczornej imprezy ale pytania z rozmów kwalifikacyjnych! Poniżej znajdziesz informacje na temat tego, jakich niecodziennych wyzwań możesz spodziewać się podczas rekrutacji oraz co zrobić, byś zaskoczony takim pytaniem, nie spadł z krzesła i nie oblał się rumieńcem.

Chcąc zatrudnić odpowiednią osobę na właściwe miejsce, firmy prześcigają się w wymyślaniu coraz bardziej niecodziennych pytań, które zadają kandydatom podczas rekrutacji. I o ile te
w stylu: gdzie widzisz się za dziesięć lat czy jak oceniasz swoje relacje z klientami, pewnie Cię nie zdziwią, to pytania behawioralne, mające sprawdzać nie wiedzę merytoryczną, a zachowanie
i reakcje kandydata, potrafią zbić z tropu. Wielu z nas może zastanawiać się, jaki w ogóle jest ich sens. Jednak choć mogą wydawać się oderwane od rzeczywistości, to zadawane przez profesjonalnych rekruterów, coach’ów lub psychologów, pozwalają zbadać określone kompetencje, takie jak np. kreatywność, odporność na stres, umiejętność pracy w grupie czy podejmowania decyzji.

Oto przykłady dziwnych pytań z jakimi spotkali się kandydaci podczas rozmów rekrutacyjnych, zarówno w korporacjach, jak i mniejszych firmach:

  •     Jakie alternatywne zastosowania doniczki przychodzą ci do głowy?
  •     Co chętniej zjadłby królik: pietruszkę czy czekoladę?
  •     Wstrząśnięte czy niezmieszane?
  •     Ile jest okien w pałacu kultury?
  •      Jak się robi krówki?
  •     Ile piłek do koszykówki zmieściłoby się w tym pokoju?
  •     Jak zważyć  słonia bez wagi?
  •     Gdybyś miał/a zmienić się w zwierzę, co by to było?
  •     Wyjaśnij, czym jest internet tak, by zrozumiał cię pięciolatek.
  •     Gdybyś mógł zabrać ze sobą na bezludną wyspę tylko jedną rzecz, co by to było?


Większość z wymienionych wyżej pytań sprawdza kreatywność kandydata i to jak zachowa się
w trudnej i stresującej sytuacji.  W przypadku każdego z nich nie ma jednej dobrej odpowiedzi, dlatego nie musisz się martwić, że Twoja propozycja będzie zła lub głupia. W końcu jakie pytanie, taka odpowiedź. Jeśli nie masz od razu pomysłu, poproś rekrutera o czas na zastanowienie lub doprecyzowanie jego prośby. Gdy nie wpadniesz na żaden ciekawy pomysł, zamiast silić się na kreatywność, powiedz wprost, że nie wiesz. W przeciwnym razie może wyjść sztucznie.

Tym, o czym musisz pamiętać podczas rozmowy kwalifikacyjnej jest fakt, że zadając takie pytanie rekruter nie chce Cię obrazić lub ośmieszyć. Celem trudnych pytań jest wybór odpowiedniej osoby, która ma kompetencje, które pozwolą jej najlepiej poradzić sobie na danym stanowisku. Poza tym, już sam proces rekrutacji jest trudnym i stresującym wyzwaniem, więc nawet jeśli za pierwszym razem nie zabłyśniesz inteligencją i nie zwalisz rekruterów z nóg, pamiętaj, że inni kandydaci też znaleźli się w tej niekomfortowej sytuacji. Ważne byś miał świadomość, że takie pytania mogą się pojawić i przynajmniej próbował opanować nerwy.

Dlatego przed następną rozmową rekrutacyjną pamiętaj: nie daj się zaskoczyć, staraj się kontrolować emocje ale pozwól sobie na odrobinę fantazji. I przygotuj sobie jakiś bezpieczny żart, bo prośba o opowiedzenie dowcipu to często stosowany sposób na rozluźnienie atmosfery
i sprawdzenie kandydata.
UA-44028279-1