2014/03/15

Programy praktyk studenckich

Programy praktyk studenckich - image


Jeśli czytujesz nasze artykuły – a fakt, że właśnie to robisz raczej by na to wskazywał – to wiesz dobrze, że wiele firm naprawdę ceni sobie stażystów i praktykantów. Starają się wybrać najlepszych z najlepszych; ci nauczą się czegoś, nabiorą doświadczenia no i nieco zarobią.

Oczywiście, już starożytni Fenicjanie mówili, że jeżeli poszukujesz czegoś o sensownej jakości to poświęcić temu będzie trzeba trochę pieniądza i czasu. Aby zaoszczędzić na tym drugim, większe korporacje opłacają całe wydziały organizujące programy praktyk. Jeśli więc wiadomo, że dana firma zatrudniła niegdyś jakichś stażystów lub uczestniczy we współpracy z uczelnią wyższą to warto do niej zaaplikować o staż.

„Ale hej” możesz sobie pomyśleć, „oni co prawda gdzieś coś organizują, ale nie na moim uniwerku. Co ja mogę?”. Odpowiedź jest prosta – znajdź adres e-mail do ich działu HR i ślij CV.

Nie martw się – nie naruszysz niczyjej prywatności, nie musisz się też martwić, że twoja wiadomość nie zostanie przeczytana. Ludziom pod których adres wyślesz podanie są opłacani właśnie po to aby się tym zajmowali. Jeśli odwiedzasz naszego bloga raz na jakiś czas to zdajesz sobie sprawę, że ogromna część ofert staży nigdy nie ukazuje się szerszej widowni. Istnieje szansa, że będziesz właśnie tą osobą której ktoś potrzebuje. No a fakt, że aplikację złożyłeś z własnej inicjatywy to wyraźny znak, że faktycznie chcesz tam pracować i masz na tyle dużo motywacji aby faktycznie coś z tym zrobić. Takiego właśnie nastawienia poszukują pracodawcy.

Przejdźmy więc do firm. Setki korporacji z całego świata poszukują praktykantów, sporo mniejszych firm kooperuje zaś z uniwersytetami. Oznacza to, że pamiętać musisz iż przykłady poniżej są wyłącznie przykładami.

- Volkswagen. Tak, ci od samochodów. Co roku każdy wydział rekrutuje od dziesięciu do trzydziestu stażystów na trwające kilka miesięcy praktyki. Zawsze są one płatne. Odbywają się zazwyczaj podczas wakacji, więc nie musisz się martwić o podział czasu między edukację a pracę. W razie czego, jednak, z łatwością można tam ułożyć sobie godziny pracy tak aby perfekcyjnie nam odpowiadały. Firma potrzebuje przede wszystkim studentów z różnorakich politechnik, ale jeśli uda ci się pozytywnie zaskoczyć ludzi od HR... kto wie?

- Microsoft. Międzynarodowy gigant w branży IT nieustannie potrzebuje więcej pracowników i praktykantów. Najłatwiejszym sposobem na złożenie odpowiedniej aplikacji jest udanie się na najbliższą politechnikę podczas organizowanych przez nich IT Academic Days. Pamiętaj, że nie musi być to twoja uczelnia – możesz bez problemów zapisać się z zewnątrz a potem odwiedzić ich kiedy przyjadą. Rzecz jasna Microsoft potrzebuje praktykantów gotowych do działania w branży IT, ale jako że nieustannie usiłują rozszerzyć swoją działalność to możesz mieć pewność, że każde CV zostanie rozważone. Jeśli zostaniesz wybrany to otrzymasz zaproszenie do samego Redmond – całkiem niezły początek kariery, nieprawdaż?

- Language Link. Nie tylko rekrutują ludzi z całego świata, ale też oferują zachwycająco dobre warunki. Najbardziej odpowiadają im przyszli nauczyciele angielskiego, ale jeśli posiadasz odpowiednie zdolności lingwistyczne i po prostu chcesz zdobyć nieco odmiennego doświadczenia to nic nie stoi na przeszkodzie. Cóż wspaniałego jest w ich ofercie? Po pierwsze – jeśli zostaniesz wybrany, otrzymasz czterotygodniowe przeszkolenie językowe, które powinno podciągnąć twoje umiejętności do poziomu certyfikatu TEFL. A później jako stażysta-nauczyciel otrzymujesz własną grupę którą to uczyć masz angielskiego. Nie tylko rozwijasz swoje umiejętności językowe i interpersonalne, ale też uczysz się jak przekazywać informacje. To nadzwyczaj użyteczne wiadomości, ale plusów jest więcej. Na czas stażu zostaniesz bowiem zaproszony do Moskwy gdzie otrzymujesz dostatecznie dużo pieniędzy aby wieść stosunkowo wygodne życie. Fajnie byłoby powiedzieć „dzień dobry” Putinowi, prawda? Oto twoja okazja!

- A jeśli wszystkie powyższe zawiodą, zawsze rozważyć możesz jeszcze McDonalda. Chwila, czy ja słyszałem chichot? Nie rozumiem dlaczego. Po pierwsze – owe praktyki/praca opłacane będą znacznie lepiej iż niemalże gdziekolwiek indziej. Po drugie – nauczysz się radzić z różnorakimi sytuacjami a ichni system rotacji nauczy się jak szybko nabywać niezbędnych umiejętności. Co jednak najważniejsze – McDonald uczy cię jak pracuje się w korporacji. To powszechnie uznawany fakt, więc praktyki tam nabiją ci kilka punktów u wszystkich korporacyjnych pracodawców.
Jak już wspomniałem wcześniej to zaledwie kropla w morzu wszystkich ofert. Jeśli nie masz dosyć żeglowania łódką CV w poszukiwaniu archipelagu praktyk, warto często sprawdzać strony tego typu:
http://internships.about.com/od/corporateinternships/

Czegóż się więc dzisiaj nauczyliśmy? Praktyki w korporacjach to świetna sprawa i nie są wcale tak trudne do zdobycia jak można by sądzić. Bezpośredni kontakt to zazwyczaj najpewniejsza metoda, a jeśli wiesz, że pewna firma posiada regularny program praktyk to na pewno nie zmarnujesz czasu wysyłając im CV. Aplikuj nawet jeśli wątpisz czy twoje umiejętności okażą się przydatne – nawet Google potrzebuje nie tylko specjalistów od IT oraz programistów, ale też ekonomistów, stylistów, specjalistów od HR i wielu, wielu innych.

Powodzenia!

Zobacz także: Erasmus dzisiaj - Erasmus plus jutro 
UA-44028279-1